W XII wieku kapłani Światowida uciekli przed chrześcijańskimi krzyżami na wschód. Schronili się nad Świtezią i tak pogańskie pomieszało się z chrześcijańskim – i miesza się do dziś. Miesza się też to, co było, z tym, co jest. Świętą wodę dowożą w cysternach, szeptuchy, chociaż używają telefonów komórkowych, od setek lat leczą tymi samymi metodami i nawet ludzie z miasta darzą je szacunkiem, a prosty człowiek na równi z mińskim intelektualistą zdają się żyć na pograniczu świata baśni, niewidocznych sił i namacalnej rzeczywistości. Woda i ziemia przykryły wprawdzie przeszłość, ale wciąż pamięta się i mówi o zalanych miastach, wioskach i podziemnych korytarzach. Obok tego, gdzieś po drodze działa się historia. Mongołowie, Rosjanie, bieżeńcy, Sowieci. Wszystko przeszło, ale i ciągle jakoś jest. Mateusz Marczewski wędruje po kraju żyjącym na granicy jawy i snu i niczym kronikarz zapisuje świat, który znika.

„Pochylmy się nad wodą tych kolistych jezior. Zobaczymy w niej dziwną, umykającą twarz Białorusi. A obok swoje własne odbicie. Patrzą na siebie czy są odwrócone? Intrygująca książka”.

Małgorzata Szejnert

____

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne w sierpniu 2017. Przejdź do sklepu

 

ZapiszZapisz

KRYTYCY O "KOLISTYCH JEZIORACH BIAŁORUSI"

„[…] Zdumiewa bogaty i mroczny świat duchowości, obrzędowej symboliki i tradycyjnych kultów, jaki odtwarza autor. Legendy, w których przechowała się wiedza i obrazy dawnego białoruskiego świata, zderzone z twardą geopolityką, dają zaskakujący efekt skomplikowanej mapy tożsamości. Elementy chrześcijańskie łączą się na niej z elementami pogańskimi, bizantyjskie z polskimi i rosyjskimi, prawosławne z unickimi i katolickimi. Mieszanka ta zaowocowała subtelną symboliczną kulturą, której wpływów nie dała rady zwalczyć nawet intensywna i pełna terroru sowietyzacja kraju.”

Ewa Glubińska, Szuflada Net

„Zachwyciły mnie „Koliste jeziora Białorusi”. Marczewskiemu udaje się wyczarować niezwykły literacki nastrój (imponująca impresyjność).”

Piotr Drzyzga, Gosc.pl

„Jeżeli ideą, która przyświeca serii Sulina Wydawnictwa Czarnego, jest docieranie nie tylko do słabo znanych miejsc i ludzi, ale przede wszystkim do ich dusz, to książka Mateusza Marczewskiego dobrze tę ideę realizuje.”

Rafał Hetman, Czytamrecenzuje.pl

 

SHARE

Koliste jeziora Białorusi