Posts In Category

Na spalonym

Opowiadanie o Wigilii.
Na spalonym

Cieszysz się na Wigilię choć dawno już nie jest tym czym była w dzieciństwie? To posłuchaj jak umarła moja Gwiazdka.

Read More
Na spalonym

Kiedyś z politowaniem patrzyłem na zdjęcia polityków tureckich czy ukraińskich, którzy przy mównicach szarpali się za jedwabne krawaty. Zastanawiałem się jak się czują mając świadomość, że są bohaterami światowych newsów. Teraz z niepokojem zaglądam do gazet czując, że ten moment zbliża się i do nas.

Read More
Widok Huty Miedzi Głogów. Panorama
Na spalonym

Pamiętam z tamtej szkoły tylko gigantyczne korytarze wysmarowane pastą do podłóg. W przerwach między lekcjami biegaliśmy po nich bawiąc się w berka. Najlepszym zagraniem było tak manewrować między spacerującymi dzieciakami, żeby wybiec naprzeciw goniącego nas chłopaka.

Read More
Na spalonym

Mojemu przyjacielowi przydarzyła się pewna historia. Dużo jeździ na rowerze. Robi dystanse po kilkadziesiąt kilometrów. Ma szosówkę, którą śmiga po swojej okolicy. Jest wkręcony w ten sport tak jak wkręceni są wszyscy ci, którzy lubią robić coś „do końca”.

Read More
Na spalonym

„Sól ziemi” – film o fotografie Sebastiao Salgado chciałem zobaczyć od chwili gdy czekając na pociąg, przez pół godziny oglądałem na telebimie jego zapętlony trailer. Złożony, jak cały film, głównie z fotografii, był jak dziura w czasoprzestrzeni.

Read More
Mity kreacyjne na codzień
Na spalonymProblemy z książkami

Tydzień temu odzywa się do mnie mój przyjaciel, artysta wizualny, którego prace pokazywane są w galeriach w Polsce i na Zachodzie. Wykłada na jednej z polskich uczelni. Wraz ze swoimi studentami wybiera się na plener artystyczny.

Read More
Na spalonym

No i stało się. Znaleźliśmy się niebezpiecznie blisko lśniącej karoserii Mercedesa CLS 400 4MATIC. Stało się to zupełnie niespodziewanie za sprawą pisarza Szczepana Twardocha, który pochwalił się na swoim wallu, że właśnie został ambasadorem tej marki.

Read More
Rodzina wielopokoleniowa
Na spalonym

Ten post jest o pewnym rodzaju wizyt. Takich, które kiedyś były dość popularne a dzisiaj są rzadkością. Bo dzisiaj wszystko już jest inne. Ale ten post wcale nie jest o tym, że jest gorzej.  Jest po prostu inaczej. A jak ktoś tego nie rozumie to już nie zrozumie.

Read More